Wybór klasycznej inwokacji to dość przewrotny zabieg, by rozpocząć opowieść, która jest w zasadzie antytezą poematu heroicznego. Zamiast afirmacji etosu społeczności z programowo wyidealizowanym bohaterem, dostajemy intymną opowieść o samotności i klęsce na tle rozpadu społecznego porządku i cynicznej walki o rząd dusz.

Adresatka apostrofy narratora jest centralną figurą jego życia, obiektem czci, fascynacji, a w zasadzie obsesji. To miłość zrodzona z poczucia niższości, toksyna sącząca do jego żył przekonanie o byciu gorszym, niewystarczającym, niegodnym, zabijająca godność i sprawczość. Alois Pokora nie wierzy we własną wartość jako człowieka, nie dostrzega przymiotów swojej osobowości, nie ma świadomości własnego hartu ducha i potencjału drzemiącego w nim samym. Odwraca się od siebie, przeglądając się wyłącznie w lustrze spojrzenia Agnes, dla której jest po trosze zabawką, a po trosze lekarstwem na jej własne niedostatki i kompresem na niepokoje. Skierowany do niej monolog to zapis zmagań w definiowaniu własnej tożsamości i walki o prawo do samostanowienia, której nie sposób wygrać w starciu z wielopokoleniową, nieprzezwyciężalną, systemową niesprawiedliwością.

Pokora nie jest pokornego serca – wciąż na nowo podejmuje wysiłki i staje do walki z fatum, jednak życie bezustannie i coraz boleśniej udowadnia mu, że jest tylko „opowieścią idioty pełną wściekłości i wrzasku” – bohatera szamoczącego się pomiędzy tożsamościami narodowymi, klasami społecznymi, postawami politycznymi i wzorcami kulturowymi spotykają kolejne upokorzenia i rozczarowania. Życie Aloisa to bilans strat – każda sprawa, z którą zaczyna się identyfikować, każda osoba, którą kocha, wszystko, na czym mu zależy i do czego jest przywiązany, zostaje mu w jakiś sposób odebrane lub okazuje się ostatecznie poza zasięgiem.

Alois nie jest ani łajdakiem, ani ucieleśnieniem cnót – jest udręczonym człowiekiem, który całe życie szuka ukojenia, lecz nie może go odnaleźć, ponieważ nie zna siebie na tyle, aby wiedzieć, co mogłoby dać mu spokój. Stara się być taki, jakim chcą widzieć go inni (wystarczy przywołać choćby jak mantrę powtarzaną frazę „Braun-Towiański mówił…”), pragnąc jednocześnie uznania dla własnej godności i podmiotowości, których systemowo pozbawiano go od dzieciństwa. Doświadcza kryzysu tożsamości tak silnego, że skutkuje to dysocjacją (szczególnie wyraźnie widoczną w momentach, kiedy narracja pierwszoosobowa przechodzi w trzecioosobową), jednak nie jest człowiekiem bez właściwości, jak dodający „c” do nazwiska piekarz aspirujący do wyższych sfer, czy kapitan polskiego pochodzenia wierzący, że zniemczenie nazwiska zrobi z niego „dobrego Niemca”. Tragedią Aloisa jest fakt, że jak bardzo nie walczyłby o samosterowność, ostatecznie pozostaje bezradny wobec okoliczności, na które nie ma wpływu – swojej rodzinnej historii, pochodzenia, statusu społecznego, mocarstwowej polityki, a wreszcie przypadkowych zdarzeń, które ostatecznie przypieczętują jego los. Ma świadomość tego, że został wyrwany z jakiegoś przynależnego, odwiecznego porządku, a jednocześnie nigdy pełnoprawnie nie będzie częścią nowego. Wreszcie pojmuje też, że on sam może mieć władzę nad drugim człowiekiem, z czego zaczyna czerpać złudne poczucie siły, za które przyjdzie mu drogo zapłacić, ponieważ w całej swojej słabości i uwikłaniu w relacje dominacji i uległości Alois nie jest ani okrutny, ani bezwzględny.

W poszukiwaniach tożsamości i autonomii ważną rolę odgrywa seksualność. „Pokora” została określona mianem powieści „biseksualnej”, co wydaje mi się nieadekwatnym i zupełnie nieuprawnionym spłyceniem. Po pierwsze, kwestia płci nie ogranicza się do biologii i orientacji seksualnej (a i tutaj etykietka „biseksualisty” nie wydaje się wyczerpująco definiować Pokory), lecz równie istotny jest element społeczno-kulturowy – Alois ewidentnie nie odnajduje się w świecie zdominowanym przez kult męskości, którego rekwizyty zdają się go głównie odpychać; Pokora czuję się obco i nie na miejscu w anturażu właściwym samcom alfa, a jednocześnie żywi głębokie przekonanie, że przyjęcie takiej postawy zapewni mu awans osobisty i społeczny, zbliżając do niedostępnej Agnes, która jest nie tylko obiektem niespełnionej miłości, ale też ucieleśnieniem jego wszystkich dążeń i aspiracji. Stąd wojskowa kariera, której frontowy epizod odkrywa kolejny wątek składający się na obraz jego niejednoznacznej tożsamości seksualnej – stosunek do okopowej braci, pełen czułości i wielkiego zaangażowania. Czy jest to uczucie platoniczne, wyrosłe ze wspólnoty wojennych doświadczeń, które sprzyjały wytworzeniu intymnej, ale nieerotycznej więzi, czy może świadczy ono raczej o niehetornormatywności bohatera, podobnie jak zachwyt i podniecenie fizycznością von Kattwitza, czy niebinarność kochanek (kochanków)? A może stosunek Pokory do relacji erotycznych to przede wszystkim świadectwo tolerancji dla odmienności tych, którzy, podobnie jak on, próbowali dokonać pewnej transgresji, przestawali mieścić się w normie, zostali wykluczeni ze społeczności lub świadomie ją porzucili?

Czy Szczepan Twardoch napisał swoją najlepszą powieść? Nie – ponieważ operuje chwytami, schematami, kreacjami, składnikami i motywami, które są wtórne wobec „Dracha” i (przede wszystkim) „Morfiny”. Zabiegi narracyjne, konstruowanie postaci kobiecych, derealizacja, oniryzm, rodzinne i społeczne zależności, tajemnice, uwikłania, wielka historia w tle – to wszystko już było i w mojej ocenie „Pokora” nie jest najdoskonalszą emanacją literackiego talentu Twardocha (warsztatu – być może). Tak – ponieważ stworzył najpełniejszego, najbardziej rozwiniętego, niejednoznacznego, najbardziej wiarygodnego i ludzkiego – w całej ludzkiej podło-pięknej pełni – ze swoich dotychczasowych bohaterów. Jestem trochę zakochana w Aloisie Pokorze, tym nieszczęśliwym, beznadziejnie i do upadłego walczącym o siebie człowieku, który miał odwagę mówić o tym, że się boi i który mimo tego lęku do końca nie ustawał w dążeniach do samodzielnej odpowiedzi na pytanie „Kim jestem?”.

„Pokora”, Szczepan Twardoch, Wydawnictwo Literackie, 2020 r.

Tags:

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *